Kto zagra w grupie mistrzowskiej ekstraklasy? (spojrzenie wstecz)

Znajdujemy się aktualnie na półmetku sezonu zasadniczego 2015/16 piłkarskiej ekstraklasy. Jest to czwarty sezon rozgrywany według tzw. systemu „ESA37″, charakteryzującego się podziałem szesnastu ekstraklasowych drużyn na dwie równe grupy po trzydziestu kolejkach rozgrywek oraz zabraniem każdej drużynie połowy punktów zdobytych przez nie w tych trzydziestu  meczach. Zainspirowany opublikowanym niedawno na Weszło wpisem dotyczącym liczby punktów, jaka w poprzednich sezonach ESA37 wystarczała do zajęcia miejsca w górnej połowie tabeli, postanowiłem dokładniej przyjrzeć się tym liczbom. Środek sezonu zasadniczego to dobry moment na sprawdzenie dotychczasowej formy zespołów tworzących naszą krajową ekipę i wysnucie prognoz na podstawie wyników z przeszłości.

Jako miarę formy danej drużyny przyjąłem wskaźnik „punkty na mecz” (w skrócie „pkt / mecz”), czyli prosty stosunek liczby zdobytych punktów do liczby rozegranych meczów. Na potrzeby poniższej analizy podzieliłem sezon zasadniczy na dwie połowy – kolejki pierwsza do piętnastej oraz szesnasta do trzydziestej. Do tej pory rozegrano trzy pełne sezony systemem ESA37, co daje nam niewielką próbę wielkości 48 drużyn (trzy sezony, w których wzięło udział po 16 klubów). Takie badanie daje nam jednak możliwość sprawdzenia, jak wygląda forma klubów na początku sezonu oraz w jego połowie, kiedy wstępny kształt tabeli ligowej jest już nakreślony i drużyny mogą zrewidować swoje przedsezonowe cele. Punktem granicznym, powyżej którego chciałby znaleźć się każdy klub, jest środek tabeli – awans do grupy mistrzowskiej oznacza bowiem gwarancję gry w krajowej elicie w następnym sezonie oraz możliwość gry o miejsce premiowane udziałem w eliminacjach europejskich pucharów. Znalezienie się poniżej kreski oznacza walkę o utrzymanie, a w wielu przypadkach negatywnie wpływa też na morale zawodników. Wystarczy tu przypomnieć przykład Podbeskidzia Bielska-Biała, które w ubiegłym sezonie przez kilka dni znajdowało się w górnej połowie tabeli, by później (w drodze decyzji administracyjnej, która w sposób pośredni dotknęła bielski klub) znaleźć się w grupie spadkowej. „Górale” nie potrafili wystarczająco szybko przywyknąć do nowego stanu rzeczy i w efekcie grają teraz na zapleczu ekstraklasy.

Do ciekawych wniosków prowadzi sprawdzenie liczby punktów na mecz, jaką zdobywają w drugiej połowie sezonu kluby zajmujące określone miejsce po piętnastu kolejkach. Spójrzmy na poniższy wykres, przedstawiający średnią zmianę wskaźnika pkt / mecz w drugiej połowie sezonu zasadniczego ligi:

Ciekawe, prawda? Na wykresie widzimy, że wszystkie drużyny z górnej połowy tabeli łapią w drugiej połowie sezonu lekką zadyszkę, tracąc średnio między 0,2 a 0,6 punktu na mecz w porównaniu z pierwszymi piętnastoma kolejkami (w perspektywie 15 meczów przekłada się to na stratę w przedziale 3-9 punktów, co w przypadku wyrównanej ligi, jaką jest polska Ekstraklasa, może stanowić różnicę kilku miejsc w tabeli). Drużyny z miejsca szóstego i siódmego utrzymywały średnią formę z pierwszej połowy sezonu zasadniczego, lecz zespół na pozycji ósmej tracił już średnio 0,4 punkta na mecz w porównaniu z początkiem sezonu. Najciekawsze obserwacje wysnuć można na temat klubów, które na półmetku zmagań zajmują miejsca w dolnej połowie tabeli. W ostatnich trzech sezonach ekstraklasy można było zaobserwować, że kluby te, w obawie przed koniecznością walki o utrzymanie, osiągają znacznie lepsze rezultaty w drugiej połowie ligowych zmagań. Największą poprawę średniej pkt / mecz notują zespoły z ostatnich dwóch miejsc, co można wytłumaczyć desperacką chęcią ucieczki z najgorętszego miejsca w ligowej klasyfikacji. Ostatnie siedem kolejek ligi, rozgrywanych już w grupach mistrzowskiej i spadkowej, ma największe znaczenie dla ostatecznego kształtu tabeli i kluby chcą do tych spotkań przystąpić z jak najlepszej pozycji.

Jak w poszczególnych segmentach sezonu radzą sobie natomiast konkretne ekstraklasowe kluby? Informacje te przedstawia znajdująca się poniżej tabela:

(kolejne kolumny: klub, średnia pkt / mecz w pierwszych 15 kolejkach, średnia pkt / mecz po 15. kolejce, różnica)

Lech Poznań

1,31

2,02

0,71

Zagłębie Lubin

1,00

1,47

0,47

Ruch Chorzów

1,20

1,51

0,31

Lechia Gdańsk

1,20

1,47

0,27

Legia Warszawa

1,91

2,07

0,16

Jagiellonia Białystok

1,31

1,42

0,11

Korona Kielce

1,22

1,29

0,07

Cracovia

1,44

1,24

-0,20

Pogoń Szczecin

1,60

1,38

-0,22

Śląsk Wrocław

1,38

1,16

-0,22

Piast Gliwice

1,58

1,33

-0,24

Termalica Bruk-Bet Nieciecza

1,27

0,93

-0,33

Górnik Łęczna

1,27

0,90

-0,37

Wisła Kraków

1,69

1,09

-0,60

(brak informacji dla Wisły Płock oraz Arki Gdynia, ze względu na brak wcześniejszych występów tych dwóch drużyn w ekstraklasie rozgrywanej systemem ESA37)

Jak pokazuje powyższa analiza, największy wzrost formy w drugiej połowie sezonu zasadniczego odnotowuje Lech Poznań, Zagłębie Lubin i Ruch Chorzów. Jagiellonia Białystok i Korona Kielce zdobywają w tym czasie mniej więcej tyle samo punktów, co w pierwszych piętnastu kolejkach. Czerwoną latarnią ligi w tej klasyfikacji jest krakowska Wisła, która w drugiej połowie sezonu zasadniczego zdobywa o ponad pół punktu na mecz mniej, niż w pierwszych piętnastu kolejkach. Wynik ten pokrywa się z intuicją większości kibiców Wisły – w ostatnich kilku latach Wisła zwykle zaczynała sezon ligowy „z wysokiego C”, by w okolicach grudnia/lutego zaliczyć spory regres i zakończyć sezon w okolicach środka tabeli.

W ramach ciekawostki można wspomnieć o największych wzrostach i spadkach wskaźnika punkty / mecz w krótkiej historii ESA37. Największy regres zaliczył w sezonie 2014/15 GKS Bełchatów, który w pierwszej połowie sezonu zdobył 26 punktów, a w kolejnych piętnastu meczach jedynie pięć i ostatecznie spadł z ligi (a teraz bliski jest degradacji na szczebel regionalny). Rok wcześniej Górnik Zabrze zdobył w drugiej połowie sezonu o 0,93 punktu na mecz mniej, niż w pierwszych piętnastu kolejkach. Autorem największego „powrotu z zaświatów” był za to obrońca tytułu w sezonie 2015/16, czyli poznański Lech. „Kolejorz” w pierwszych piętnastu meczach zdobył jedynie 13 punktów (co plasowało go wówczas na przedostatnim miejscu w tabeli), a w kolejnych piętnastu wyśrubował analizowany wskaźnik na zawrotnym poziomie dwóch punktów na mecz, co wystarczyło do zajęcia po trzydziestu kolejkach szóstego miejsca w tabeli i awansu do grupy mistrzowskiej. Rok wcześniej wynik podobnych rozmiarów zanotował bydgoski Zawisza, klub ten jednak nie dał rady podnieść się z ostatniego miejsca w tabeli. Było to jednak zadanie bardzo trudne zważywszy na przerażająco niski wynik siedmiu punktów, jaki klub ten odnotował w pierwszej połowie sezonu zasadniczego. Ostatecznie Zawisza spadł z ekstraklasy, a aktualnie gra w bydgoskiej B-klasie, w której ostatnio pokonał 3:2 zespół AF Brzoza.

Jeśli spojrzymy na aktualny kształt tabeli ligowej i założymy, że każdy z zespołów w kolejnych piętnastu kolejkach zdobędzie taką liczbę punktów, jaką średnio zdobywał w poprzednich sezonach ESA37, będziemy mogli wysnuć prognozę kształtu tabeli po trzydziestu kolejkach. Obliczenia te są zaprezentowane w poniższej tabeli:

(kolejne kolumny: klub, punkty po 15. kolejce, średnia pkt / mecz po 15. kolejce, oczekiwane punkty po 30 kolejkach, oczekiwane miejsce po 30 kolejkach)

Jagiellonia Białystok

30

1,42

51

4

Lechia Gdańsk

30

1,47

52

3

Zagłębie Lubin

24

1,47

46

5

Termalica Bruk-Bet Nieciecza

24

0,93

38

9

Legia Warszawa

22

2,07

53

1

Lech Poznań

22

2,02

52

2

Pogoń Szczecin

21

1,38

42

6

Śląsk Wrocław

21

1,16

38

8

Arka Gdynia

20

1,33

40

7

Wisła Kraków

18

1,09

34

14

Cracovia

17

1,24

36

13

Piast Gliwice

17

1,33

37

10

Korona Kielce

17

1,29

36

12

Wisła Płock

16

1,07

32

15

Górnik Łęczna

14

0,90

28

16

Ruch Chorzów

14

1,51

37

11

(dla Arki Gdynia i Wisły Płock przyjęto średnią pkt / mecz jak w dotychczasowych 15 kolejkach, ze względu na brak wcześniejszych występów w poprzednich sezonach ESA37)

Według opisanego powyżej prostego modelu, mistrzem sezonu zasadniczego ekstraklasy będzie warszawska Legia, która w drugiej połowie sezonu zdobywa średnio 2,07 punktu na mecz. Derby Trójmiasta i Krakowa odbędą się w tym sezonie jeszcze po dwa razy, albowiem według tej prognozy Arka i Lechia znajdą się w górnej połowie tabeli, a Wisła i Cracovia w dolnej. Uwielbiany przez kibiców ligowy klasyk Legia – Lech zostanie rozegrany również jeszcze dwa razy, gdyż te kluby zajmą pierwsze dwa miejsca w tabeli po trzydziestej kolejce. W strefie spadkowej znajdzie się zaś beniaminek z Płocka i Górnik Łęczna.

Powyższa prognoza spełni się oczywiście tylko częściowo – nie można zakładać, że kluby w drugiej połowie sezonu zasadniczego 2016/17 będą grały tak samo, jak w poprzednich trzech sezonach ligowych. Ciekawie będzie jednak zobaczyć, czy Lech znów pokona samego siebie z poprzednich meczów, Korona utrzyma dotychczasową formę, a Wisła Kraków po ostatniej dobrej serii zaliczy kolejny regres. Zapraszam do dyskusji!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANALYTICS, Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kto zagra w grupie mistrzowskiej ekstraklasy? (spojrzenie wstecz)

  1. Ciekawe podejście, jeśli chodzi o tabelę pokazującą stan Ekstraklasy po 30 kolejkach chętnie zobaczyłbym inne podejście. Intuicja mi podpowiada, że może dać bardziej prawdopodobne wyniki na koniec.

    Opiszę o co mi chodzi na przykładzie Lecha Poznań:
    - po 15 kolejkach mają 22 pkt, tj. 1.47 pkt/mecz
    - w drugiej połowie sezonu zdobywają o 0.71 pkt/mecz więcej czyli 2.18 pkt/mecz -> 32 pkt
    - na koniec mają 54 pkt

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>