Czy sędziowie piłki ręcznej faworyzują gospodarzy turniejów?

Mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych, rozgrywane w tym roku we Francji, powoli wchodzą w decydującą fazę. Polscy kibice zapamiętają z tej imprezy przede wszystkim słabą formę naszej reprezentacji, która po raz pierwszy od dziesięciu lat nie wyszła z grupy, a w pierwszej fazie turnieju potrafiła pokonać jedynie półamatorską reprezentację Japonii. Innym zaskoczeniem jest postawa aktualnych wicemistrzów świata, czyli wielonarodowej drużyny Kataru, którzy do końca walczyli o wyjście z grupy, a w 1/8 finału niespodziewanie wyeliminowali faworyzowanych Niemców. Srebrni medaliści mundialu sprzed dwóch lat potrafili w fazie grupowej wygrać jedynie z niżej notowanymi reprezentacjami Argentyny i Bahrajnu. Wielu dziennikarzy upatruje przyczyny takiego stanu rzeczy w fakcie, iż Katarczycy nie są już gospodarzami turnieju, a co za tym idzie nie mogą liczyć na przychylność arbitrów. Fani szczypiorniaka z pewnością pamiętają kontrowersyjną naturę kolejnych triumfów azjatyckiej drużyny podczas turnieju rozgrywanego na Bliskim Wschodzie. Kolejne mecze fazy pucharowej (z Austrią, Niemcami i Polską) odbywały się w atmosferze dyskusyjnego sędziowania, które zdaniem wielu obserwatorów pomogło gospodarzom w dotarciu do finału. Podobne głosy można usłyszeć podczas większości turniejów rangi mistrzowskiej. Czy sędziowie piłki ręcznej faktycznie faworyzują gospodarzy?

Aby móc w sposób obiektywny odpowiedzieć na to pytanie, przeanalizowałem stopień „surowości” arbitrów wobec drużyn reprezentujących kraj, w którym odbywa się dany turniej. Za miarę surowości sędziów przyjąłem liczbę kar dwuminutowych na mecz, przyznawanych gospodarzom turniejów oraz ich bezpośrednim przeciwnikom. Wychodzę tu z założenia, że im więcej kar dwuminutowych otrzymują goście (w porównaniu z gospodarzami), tym bardziej prawdopodobna jest pewna stronniczość sędziów prowadzących mecz. Dla zachowania obiektywizmu porównam uzyskane wyniki z liczbą kar przyznawanych w meczach danej drużyny podczas turniejów, których nie jest gospodarzem – może przecież okazać się, że dana reprezentacja na przestrzeni kilku imprez prezentowała wysoki poziom gry, który zmuszał przeciwników do brutalnej gry w obronie. Porównując między sobą liczbę kar zanotowaną na różnych turniejach, możemy zweryfikować, czy istnieje różnica między sposobem traktowania przez sędziów organizatorów mistrzostw, a tym, jak surowo dyscyplinują pozostałe zespoły. Przedmiotem analizy będzie łącznie jedenaście turniejów – cztery mundiale (Chorwacja 2009, Szwecja 2011, Hiszpania 2013 i Katar 2015), cztery mistrzostwa Europy (Austria 2010, Serbia 2012, Dania 2014 i Polska 2016) oraz trzy edycje mistrzostw Ameryki (Argentyna 2012, Urugwaj 2014 oraz Argentyna 2016).

Poniższy wykres pokazuje liczbę kar dwuminutowych w przeliczeniu na mecz, jaką otrzymywały reprezentacje gospodarzy (na osi pionowej) oraz analogiczną wartość zanotowaną podczas turniejów, na których drużyny te występowały jako przyjezdni:

Pomarańczowa kreska przecinająca wykres to tzw. „linia uczciwości”, wyznaczająca punkty na wykresie, które symbolizują taką samą liczbę kar na mecz otrzymanych przez zawodników danej drużyny na mistrzostwach organizowanych u siebie i w innych krajach. Teoretycznie, jeżeli punkt odpowiadający danej reprezentacji znajduje się powyżej linii, oznacza to, że sędziowie przyznawali tej drużynie więcej kar, gdy grała na swoich parkietach, a więc byli surowsi wobec gospodarzy, niż wobec gości. Jeżeli punkt charakteryzujący dany zespół leży zaś poniżej pomarańczowej linii, oznacza to, że dana drużyna była faworyzowana na mistrzostwach organizowanych w swoim kraju (w porównaniu z karami otrzymanymi podczas występów gościnnych).

Na zamieszczonym powyżej diagramie rzuca się w oczy kilka turniejów. Najciekawsze jest spostrzeżenie, że (biorąc pod uwagę liczbę kar dwuminutowych na mecz) sędziowie wcale nie faworyzowali Kataru podczas mundialu rozgrywanego dwa lata temu na Bliskim Wschodzie. Wręcz przeciwnie – arbitrzy byli wobec Katarczyków nawet surowsi niż na innych turniejach, podobnie zresztą jak wobec Szwedów w roku 2011 i Serbów rok później. Wyraźnie lepiej była za to traktowana na rodzimych parkietach reprezentacja Argentyny podczas zeszłorocznego turnieju Panamericano, który odbył się w Buenos Aires.

Warto spojrzeć też na problem z drugiej strony – czy występuje istotna różnica między surowością sędziów wobec przeciwników gospodarzy w porównaniu z występami danej drużyny na innych zawodach?

                                                   uwaga – skala wykresu zaczyna się w punkcie (2,2)

W przypadku tego wykresu znalezienie się powyżej „linii uczciwości” oznacza, że sędziowie przeciętnie traktowali gospodarzy przychylnie, a miejsce poniżej tej linii świadczy o zwiększonej surowości arbitrów wobec gospodarzy mistrzostw. Obserwacja wartości dla turniejów o mistrzostwo Ameryki każe nam powątpiewać w bezstronność i obiektywizm sędziów z tej części świata – we wszystkich trzech analizowanych zawodach Panamericano da się stwierdzić pewien poziom faworyzowania gospodarzy przez arbitrów. Wykres wskazuje też na to, że sędziowie prowadzący mecze Polaków podczas zeszłorocznych mistrzostw Europy traktowali naszych przeciwników surowiej niż podczas turniejów, na których występowaliśmy w charakterze gości. „Biało-czerwoni” mieli na parkiecie jednego zawodnika więcej niż rywale średnio prawie dwie minuty w przeliczeniu na jeden mecz, w porównaniu z pozostałymi mundialami i mistrzostwami Europy, na których wystąpili od 2009 roku. Gdybyśmy jeszcze potrafili grać w przewadze… Pokrzywdzeni za to mogą poczuć się Austriacy, którzy na Euro organizowanym w swoim kraju otrzymywali średnio jedną dwuminutową karę na mecz więcej niż na pozostałych turniejach rangi mistrzowskiej, na których zagrali w analizowanym okresie (tj. na mistrzostwach świata w 2011 i 2015 r. oraz na Euro 2014 w Danii).

Analiza obu wykresów każe nam stwierdzić przede wszystkim, że nie ma dowodów na istotną różnicę w traktowaniu gospodarzy i gości przez sędziów piłki ręcznej, jeżeli za miarę surowości przyjmiemy średnią liczbę kar dwuminutowych na mecz. Na obydwu diagramach większość punktów znajduje się w bliskim sąsiedztwie „linii uczciwości”, czyli teoretycznego poziomu równowagi, w którym reprezentacje krajów gospodarzy i gości są przez sędziów traktowani równie surowo. Trzeba pamiętać jednak o tym, że liczba przyznawanych kar nie jest jedyną miarą obiektywności arbitrów. Piłka ręczna jest sportem, w którym wiele sytuacji może być interpretowanych dwojako – faul w ataku w oczach jednego sędziego może zdaniem drugiego być podstawą do podyktowania rzutu karnego dla drużyny atakującej. Można jednak stwierdzić, że wbrew obiegowej opinii sędziowie piłki ręcznej są na turniejach rangi mistrzowskiej w przybliżeniu równie surowi wobec gości i gospodarzy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANALYTICS, HANDBALL i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>